Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 44
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[M] Czarna owca rodziny Potterów
Podstawowe informacje:
Autor: Prefix u¿ytkownikaMistkey250
Ograniczenie wiekowe: b/o
Przeczytano 4225 razy.
Historia Lilly Potter, nastolatki z problemami, która zakocha³a siê nie w tym, w kim powinna.
Lilly mia³a 16 lat i by³a zbuntowan± nastolatk±. Wszystko odbiera³a jako atak. Nikt nie potrafi³ siê z ni± dogadaæ. Ka¿dy cz³onek rodziny, ³±cznie z dwoma braæmi, stara³ siê jej pomóc w tym trudnym okresie, niestety ona nie chcia³a ich s³uchaæ. Pewnego dnia dosz³o miêdzy ni±, a ojcem do powa¿nej k³ótni.
- Nie pozwolê, by¶ siê szlaja³a nocami po ca³ym ¶wiecie! Koniec tego, moja droga! Zabieram ci miot³ê i sowê. Bêdziesz pilnowana 24 godziny na dobê! Szlaban bêdzie trwa³ do odwo³ania! - wykrzycza³ Harry Potter.
- O nie, id¼ siê lepiej zajmij tym swoim Azkabanem, który tak kochasz. Najlepiej, jakby¶ siê w nim zamkn±³! - odpowiedzia³a mu córka, po czym wybieg³a z pokoju.
Lilly dzia³a³a pod wp³ywem impulsu. Wziê³a swoj± miot³ê, a nastêpnie poszybowa³a w górê. Jej matka, która gra³a w quiditcha na pozycji szukaj±cej, wzlecia³a w powietrze, by z³apaæ córkê.
- Nie dam jej siê... O nie! - pomy¶la³a nastolatka.
M³oda Lilly Potter jeszcze nigdy nie lecia³a z tak wielk± prêdko¶ci±, lecz niestety matka ju¿ prawie j± dogania³a. Dziewczyna stwierdzi³a, ¿e trzeba wymy¶liæ inny sposób jak pozbyæ siê rodzica i jednocze¶nie go nie zabiæ. Polecia³a w dó³ tak, ¿e stopami dotyka³a lekko ziemiê. Zatroskana mama, powtórzy³a to, co zrobi³a córka.
- Tu ciê mam – pomy¶la³a Lilly – Drêtwota! - wykrzycza³a na matkê, gdy ta, pod wp³ywem zaklêcia, spad³a z miot³y.
Kobiecie nic siê nie sta³o, gdy¿ spad³a z niskiej wysoko¶ci. Zakoñczy³o siê na siniakach, lecz jej córka by³a ju¿ daleko. Dumna z siebie robi³a fiko³ki w powietrzu. Polecia³a do swojej kole¿anki, Melanie. Dziewczyna zgodzi³a siê przenocowaæ u siebie przyjació³kê. Poniewa¿ by³o do¶æ pó¼no, dziewczyny szybko posz³y spaæ. Kiedy Lilly obudzi³a siê, us³ysza³a g³o¶ny krzyk.
- Co ty sobie my¶lisz?! Pozwalasz komu¶ spaæ w MOIM domu, bez MOJEJ wiedzy? Czy¶ ty naprawdê oszala³a? Masz szlaban! Oddaj mi ró¿d¿kê, proszê! - krzycza³a matka Melanie.
- Ale mamu¶, ona mia³a trudn± sytuacjê... - próbowa³a siê wyt³umaczyæ córka.
- Przykro mi, ale nie interesuje mnie to. Oddaj ró¿d¿kê! - powiedzia³a.
K³ótnia bieg³a dalej, lecz Lilly ju¿ tego nie s³ysza³a. Wylecia³a z domu kole¿anki. Stwierdzi³a, ¿e bêdzie chodziæ po mie¶cie, a¿ w koñcu znajdzie jakie¶ miejsce do spania. Wziê³a ze sob± kilka galeonów, wiêc kupi³a sobie co¶ do jedzenia. Nastêpnie polecia³a do Goliny Godryka. Tam odwiedzi³a cmentarz, a dok³adnie grób swoich dziadków ze strony taty. Zapali³a ¶wieczkê i uroni³a dwie ³zy. Zawsze chcia³a poznaæ rodziców jej ojca. Wyobra¿a³a ich sobie jako wspania³ych ludzi. Zreszt±, po jednym z nich mia³a imiê, Lilly. Usiad³a na ³awce obok grobu i siedzia³a tam do¶æ d³ugo. Wtedy go zobaczy³a. Od razu jej siê spodoba³.
- Ale ciacho! - pomy¶la³a – Muszê do niego zagadaæ.
Szybko siê rozmy¶li³a, gdy zobaczy³a jak ch³opiec p³acze. Najbardziej zdziwi³o j± to, ¿e roni³ ³zy nad grobem Toma Riddle'a, który by³ ojcem s³awnego Lorda Voldemorta, którego pokona³ niepokonany... Harry Potter. Lilly nienawidzi³a swojego ojca za t± jego s³awê. Ch³opak podniós³ siê z ziemi i wyszed³ z cmentarza. Dziewczyna wziê³a swoj± miot³ê. Lecia³a za nim ciekawa, czemu op³akiwa³ akurat t± osobê. Zlecia³a trochê ni¿ej, ¿eby siê mu przyjrzeæ.
- Petrificus Totalus! – wykrzycza³ ch³opak.
- Ale on ma s³odki g³os – pomy¶la³a
- Gadaj! Czemu mnie ¶ledzi³a¶? - zapyta³ oburzony – Ach... Finite.
- To ju¿ nawet na miotle polataæ nie mo¿na? Co za kretyn! Chcesz siê biæ? - wykrzycza³a.
- To mo¿e ja zacznê. Orchideus - powiedzia³ nie¶mia³o, a z jego r±k wystrzeli³ piêkny, du¿y bukiet kwiatów.
Mo¿e Lilly by³a zbuntowan± nastolatk±, ale gdy taki ch³opa, daje jej bukiet kwiatów, to na prawdê trudno jest siê mu oprzeæ. Dziewczyna zarumieni³a siê. Ch³opak, gdy to zobaczy³, podszed³ do niej i powiedzia³ cicho:
- Jak chcesz, mogê sobie i¶æ.
- Nie! - zaprotestowa³a Lilly - Musisz mi pomóc. Uciek³am z domu i nie chcê tam na razie wracaæ. Nie mam gdzie spaæ. Mo¿e twoi rodzice... - zaczê³a m³oda pani Potter.
- Ja nie mam rodziców. Tak. Mo¿esz u mnie zostaæ na noc - powiedzia³. Widaæ, ¿e najchêtniej by siê pop³aka³, ale powstrzymywa³ siê z wszystkich si³.
- Przykro mi - powiedzia³a Lilly - Nie wiedzia³am. Dziêkuje. Masz tu kilka galeonów za nocleg - wyjê³a ze swojej kieszonki kilka z³otych monet - Proszê.
- Mam do¶æ pieniêdzy. Nie chcê - powiedzia³ ch³opak - Jak siê nazywasz? - zapyta³.
- Lilly Potter, czarna owca rodziny - odrzek³a bez zaj±kniêcia.
Ch³opak zacz±³ siê ¶miaæ.
- Ja jestem Maciek - powiedzia³.
- A nazwisko? - zapyta³a buntowniczka.
- Jestem strasznie g³odny. Mo¿e ju¿ chod¼my - odbieg³ od tematu.
Dziewczyna nie odmawia³a. Sama nie mog³a siê doczekaæ, kiedy dojd± do jego domu. Lilly ca³y czas wypytywa³a ch³opaka o to, kim byli jego rodzice, ile ma lat, czy jest czystej krwi, kto siê nim zajmuje, ale on nie chcia³ jej odpowiadaæ. Zauwa¿y³a, ¿e Maciek szybko siê denerwowa³. Ka¿de pytanie dotycz±ce jego rodziny wyprowadza³o go z równowagi.
- Okej. Rozumiem, ¿e mo¿esz mieæ w ¿yciu trudno, ale do jasnej cholery, jak mam u ciebie nocowaæ, to chcê wiedzieæ w czyim domu ¶piê, bo sam sobie go na pewno nie kupi³e¶! Czemu tak reagujesz na ka¿de pytanie zwi±zane z twoimi przodkami? Ja te¿ mam walniêtych starych, ale jako¶ ci powiedzia³am jak siê nazywam. Masz mi daæ swoj± ca³± biografiê i to JU¯! - wydar³a siê.
- S³uchaj. Zale¿y mi na tobie. Mam nadziejê, ¿e siê zaprzyja¼nimy - wykrztusi³ i spojrza³ siê na niebo. - Czy ty g³upku zawsze musisz wszystko psuæ? Zaw³adn±æ ¶wiatem... Ju¿ nic lepszego staruchu nie mog³e¶ wymy¶liæ. Widzisz, jakie mam przez ciebie problemy? ¯eby to ciê jeszcze obchodzi³o... - rozp³aka³ siê.
Strasznie wra¿liwy ch³opak. Lilly nie wiedzia³a, co ma o tym wszystkim my¶leæ. Nagle co¶ jej zaczê³o ¶witaæ. Wszystko zaczê³o sk³adaæ siê w jedn± ca³o¶æ. Voldemort... Ale on nie mia³ dziecka... Przecie¿ kto¶ by o tym wiedzia³. To niemo¿liwe. Ale z drugiej strony, wszystko by siê zgadza³o. Stwierdzi³a, ¿e porozmawia z ch³opcem na ten temat. Podesz³a do niego i go przytuli³a.
- Cii... Nie p³acz. Rozumiem ciê i w ¿aden sposób nie wp³ynie to na nasze relacje. To, ¿e twój ojciec by³ z³ym cz³owiekiem nie oznacza, ¿e te¿ taki jeste¶, ale je¿eli mam ci pomóc, to musisz mi trochê o sobie opowiedzieæ - powiedzia³a.
M³ody syn potê¿nego Lorda Voldemorta podniós³ g³owê. Spojrza³ siê Lilly prosto w oczy, a nastêpnie delikatnie musn±³ jej wargi. Dziewczyna by³a wniebowziêta. Na chwilê zapomnia³a o oddychaniu. Mimo wszystko wiedzia³a, ¿e ch³opakowi bêdzie trzeba pomóc. Wziê³a go za rêkê i poszli dalej.
- Znasz swojego ojca? - zapyta³a.
- Nie. Wychowali mnie Malfoyowie. Czarnej magii uczy³a mnie Bellatrix Lestrange, która jest ju¿ bardzo stara, ale czarowaæ jeszcze umie. Nie wiem jak wynie¶li j± z Azkabanu, bo nie chcieli mi powiedzieæ, mimo i¿ siê ich pyta³em. Lilly. Kocham ciê. Nie mo¿esz ode mnie odej¶æ - wyzna³.
- Nie odejdê od ciebie, ale... - zaczê³a buntowniczka.
- Czyli jednak jest ale. S³uchaj nie chcê ciê do niczego zmusz... - zacz±³, ale dziewczyna zaczê³a go ca³owaæ, ¿eby go uciszyæ.
- Pos³uchaj mnie i mi nie przerywaj. Chodzi³o mi o to, ¿e nie bêdzie nam razem ³atwo. Mój tata jest uprzedzony do wszystkiego, co jest zwi±zane z twoim ojcem. Ale mam jeszcze jedno pytanie. Jak siê nazywasz? - zapyta³a.
- Wed³ug Bellatrix Lord Voldemort Junior, ale reszta mówi na mnie Maciek Riddle. Je¿eli chcesz wiedzieæ, to nie wiem kim jest moja matka. Bella wie, ale nie chce nikomu powiedzieæ. Podejrzewam, ¿e ona sama. Tata i tak nie móg³ kochaæ, a ona go wielbi do dzisiaj, wiêc pewnie dosta³a nagrodê od swojego Pana. Powsta³em z przypadku. Jestem niechciany. A ty uciekasz z domu. Od rodziny, która ciê kocha - powiedzia³.
- Ja... Ja... Ja siê tylko z nimi tak droczê. Dwa dni mnie nie bêdzie i do nich wrócê - powiedzia³a. - Chod¼my lepiej - zasugerowa³a.

Przez resztê drogi ze sob± nie rozmawiali. Kiedy dotarli do celu, Lilly zamurowa³o. To nie by³ dom tylko willa. Nasza buntowniczka nigdy nie narzeka³a na ma³o pieniêdzy i ma³y dom. Wrêcz przeciwnie... My¶la³a, ¿e ma wszystkiego za du¿o, ale gdy zobaczy³a dom Maæka, to zaniemówi³a. Tak wielkiej willi nie widzia³a nigdy w ¿yciu.
- Wow - wykrztusi³a.
- Tatu¶ mia³ troszkê pieni±¿ków - powiedzia³ Riddle.
Maciek pokaza³ jej, gdzie bêdzie spa³a, a sam poszed³ przygotowaæ kolacjê. Lilly zosta³a sama w wielkim pokoju. Ca³y dom by³ raczej w czarnej kolorystyce, a ten pokój by³ w kolorze fioletowym. Dziewczyna rozpakowa³a siê i wys³a³a sowê do Melanie. Posiedzia³a trochê w ciszy, gdy przyszed³ Riddle.
- Chod¼ na kolacjê - zawo³a³. - Bêdziemy musieli porozmawiaæ.
Buntowniczka zesz³a na dó³.
- Jutro wracasz do domu. Nie ma dyskusji co do tego - powiedzia³ Riddle.
- Ale bêdziemy siê spotykaæ. Po kryjomu - powiedzia³a
- Wiesz, ¿e ciê kocham, ale... - zacz±³, lecz Lilly znowu zaczê³a go ca³owaæ, by go uciszyæ.
- Ja te¿ ciê kocham. I nie interesuj± mnie twoje ale - powiedzia³a.
Zjad³a to co jej podano i zreszt± bardzo jej to smakowa³a. Powiedzia³a, ¿e jest ¶pi±ca i posz³a do pokoju. Tak naprawdê nie chcia³a ani chwili zmarnowaæ na spanie. Ka¿da chwila z Maækiem by³a dla niej bardzo cenna, ale musia³a przemy¶leæ kilka spraw, a Riddle i tak nie pozwoli³by jej zarwaæ nocy, wiêc ustali³a z nim, ¿e idzie spaæ. Ca³± noc my¶la³a o nowej sytuacji, która j± spotka³a.Oko³o godziny czwartej Lilly postanowi³a jednak zasn±æ.
Rano, gdy siê obudzi³a wszystkie jej rzeczy by³y ju¿ spakowane. Widaæ by³o, ¿e ch³opakowi bardzo zale¿y na tym, ¿eby wróci³a do swojej rodziny. Nie chcia³a siê z nim k³óciæ, wiêc grzecznie wróci³a do domu. Oczywi¶cie przed powrotem umówi³a siê z nim na spotkanie. Mia³o byæ dopiero za tydzieñ, a buntowniczka ju¿ têskni³a. Pierwsz± rzecz±, któr± zrobi³a, by³o wys³anie listu do ukochanego. Poniewa¿ by³a ¶pi±ca, posz³a siê chwilê przespaæ. Tym czasem w domu odby³a siê narada rodzinna.
- Tak nie mo¿e byæ. Ka¿dy z nas wie, ¿e Lilly nie jest z³ym cz³owiekiem. Zesz³a tylko na z³± drogê. Trzeba bêdzie j± ¶ledziæ. Nie mamy innego wyj¶cia. Oczywi¶cie zrobimy w tej sprawie g³osowanie, gdy¿ nie chcê niczego sam ustalaæ. Kto jest za? - zapyta³ ojciec nastolatki. Ka¿dy, oprócz mamy buntowniczki, podniós³ rêkê w górê.
- Tak nie mo¿na. Ka¿dy z nas mia³ taki okres jak ona. Nie powinni¶my jej ¶ledziæ - powiedzia³a.
- Ale my nie zachowywali¶my siê tak jak ona. Koniec narady. Idê wys³aæ list do profesor McGonagall - odpowiedzia³ Harry.

Kiedy Lilly siê obudzi³a, by³a oko³o piêtnasta. Stwierdzi³a, ¿e czas spotkaæ siê z Melanie. Czasami po kryjomu u¿ywa³a telefonu, mimo i¿ rodzice zabraniali u¿ywaæ takich mugolskich przedmiotów. Melanie te¿ mia³a komórkê. Szybko zadzwoni³a do niej i umówi³a siê na cmentarzu w Dolinie Godryka.
- Tato! Wychodzê! - powiedzia³a.
- A gdzie to znowu? - zapyta³.
- A to ju¿ nie twój interes - odpowiedzia³a.
Dziewczyna wysz³a z domu, a Potter szybko skontaktowa³ siê z obecnym dyrektorem Hogwartu.
- Lilly wychodzi z domu. Szybko! Mo¿e jeszcze zd±¿ysz j± namierzyæ - powiedzia³.
Nie zd±¿y³a min±æ sekunda, a profesor McGonagall w postaci kota szuka³a Lilly. Po kilku sekundach znalaz³a nastolatkê i bieg³a za ni±, ¶ledz±c dziewczynê. Kobieta bardzo siê zdziwi³a, ¿e spotkanie odbywa siê na cmentarzu, ale to co tam us³ysza³a ca³kowicie j± zamurowa³o. Szybko przeteleportowa³a siê do domu Potterów.
- Nie uda³o siê. Szlag! - wykrzycza³ Harry.
- Ale¿ nie. Zgodnie z umow± pods³ucha³am ich spotkanie i dowiedzia³am siê czego¶ bardzo szokuj±cego. Otó¿ Voldemort ma syna... Nie wiadomo z kim. Prawdopodobnie z Bellatrix - powiedzia³a.
- CO?! - zapyta³.
- Ale to nie wszystko. Twoja córka spa³a u tego ch³opaka. Ma³o tego... Ona... Chodzi z nim. Maj± spotkanie za trzy dni na cmentarzu w Dolinie Godryka o dwudziestej. Harry... Tylko za³atw to porz±dnie i nie poddawaj siê emocjom. Ja ju¿ idê - powiedzia³a i zniknê³a.

Przez nastêpne dni dla Lilly czas lecia³ bardzo wolno. Codziennie pisa³a do Maæka. Przez te trzy dni prawie nie wychodzi³a z pokoju. Nie by³a ¶wiadoma tego, co knuje jej ojciec. Kiedy nadszed³ dzieñ spotkania, Harry mia³ ju¿ gotowy plan i by³ gotowy do wcielenia go w ¿ycie. Kiedy nadesz³a odpowiednia pora, wzi±³ ze sob± dwóch synów i polecia³ do Goliny Godryka.
- Kocham ciê - powiedzia³a Lilly i znowu zaczê³a ca³owaæ Maæka. Potter wyszed³ z ukrycia.
- Zostaw moj± córkê! - wykrzycza³.
Lilly, chc±c broniæ ukochanego, zaczê³a walczyæ z ojcem. To do czego siê posunê³a zamurowa³o wszystkich obecnych na cmentarzu.
- CRUCIO! - wykrzycza³a na swojego ojca.
James i Albus od razu wkroczyli i rozbroili siostrê. Sam Riddle patrzy³ siê na ni± zaskoczonym wzrokiem.
- Widzisz do czego j± doprowadzi³e¶? James, Albus we¼cie j± - rozkaza³ Potter.
Lilly nawet nie stawia³a oporów. Nie zd±¿y³a siê wcze¶niej zastanowiæ i u¿y³a czaru, którego teraz ¿a³uje. Jej ojciec podszed³ do Riddle'a.
- Zostawiasz nas w spokoju i nigdy w ¿yciu ciê nie zobaczê, a szczególnie moja córka. Je¿eli siê nie podporz±dkujesz, to niestety zaraz zjawi siê tu mnóstwo aurorów, a wtedy czeka ciê Azkaban. Co ty na to? - zaproponowa³ Harry.
- Nigdy nie zostawiê Lilly! - wykrzycza³.
Potter wypu¶ci³ czerwon± iskrê w górê, a za nim pojawi³o siê mnóstwo aurorów w towarzystwie dementorów. Maciek nie sprzeciwia³ siê. Sam odda³ siê w rêce Ministerstwa. Czeka³ go proces w Wizengamocie i prawdopodobnie do¿ywocie w Azkabanie. To wszystko tylko dlatego, ¿e by³ synem Lorda Voldemorta.
Lilly nigdy nie wybaczy³a ojcu tego, co zrobi³ jej i Maækowi. W wieku 17 lat wyprowadzi³a siê z domu. O¿eni³a siê z kim¶ kogo w ogóle nie kocha³a. Zmusza³a siê do bycia z nim. Z ojcem nie utrzymywa³a ¿adnych kontaktów. Czasami spotyka³a siê z matk±, gdy¿ ta zawsze by³a przeciwna ¶ledzeniu jej. Nastolatka nigdy nie dowiedzia³a siê, co sta³o siê z jej ukochanym.

Tak skoñczy³a siê mi³o¶æ miêdzy Lilly Potter, córk± Harry'ego Pottera i Maækiem Riddle, synem Lorda Voldemorta.

Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 05.07.2014 20:20
Na pocz±tku muszê Ciê pochwaliæ, bo nie s±dzi³am, ¿e tak obszernie i tak dobrze zastosujesz siê do mojej pro¶by rozwiniêcia mi³o¶ci Lily i Maæka oraz ataku aurorów. Dopisa³e¶ do pocz±tkowej pracy naprawdê sporo i wysz³o to na dobre.

Jak na pierwszy Twój fan fiction jest ca³kiem ³adnie, jednak czasami za bardzo siê ¶pieszysz. Brakuje mi opisów tego, jak wygl±da otoczenie oraz co czuj± bohaterowie. Przy opisach czytelnikowi o wiele ³atwiej jest siê wczuæ w historiê, wiêc one s± naprawdê bardzo potrzebne. Dlatego chcia³abym, by¶ nastêpnym razem opisa³ np. cmentarz, nagrobek, wygl±d Lily, Harry'ego, Maæka (!), dok³adniej opisa³ jego dom, mieszkanie Potterów... wyszed³by z tego co prawda raczej fick na dwa rozdzia³y, ale to dobrze. Nie trzeba i nie powinno siê a¿ tak ¶pieszyæ z akcj±. Tak samo jak spotkanie Harry'ego z naszymi zakochañcami, mo¿na to by³o lepiej rozwin±æ, jak on wraz z synami ¶ledzi córkê, albo czatuje na nich w umówionym miejscu i nagle wyskakuje z krzaków!

Trochê te¿ nie podoba³o mi siê u¿ycie przez Lily zaklêcia niewybaczalnego, uwa¿am to za przesadê. Poza tym strasznie smutno zakoñczy³e¶ swój fan fick, ale to akurat nie jest b³±d. Happy endy s± fajne, ale jednak Twoje zakoñczenie by³o do¶æ niespodziewane, realniejsze, ale jednak smutne.

Czekam na kolejny fick, tylko pamiêtaj - opisy i nie ¶piesz siê z akcj±!
avatar
Prefix u¿ytkownikadobrosia1  dnia 05.07.2014 20:49
Hmm. Hmm. Nie wiem co napisaæ. Mówisz, ¿e to Twój pierwszy fan fick? W koñcu taka kategoria... Jak na pierwszy, jest dobrze. Jednak mam parê uwag. Numer jeden i bardzo istotna. Lily poznaje Maæka ledwo co i za chwile mówi, ¿e go kocha. On to samo. Masz fajny pomys³, ale lepiej by³oby, gdyby¶ bardziej to opisa³. Wiêcej, rozdzia³ów, scen. Najpierw randki, co¶ tam, co¶ tu i BUM! Wielki fina³ w postaci czego¶ takiego, jak opisa³e¶ z tymi dementorami. Nie bardzo mi to pod pasowa³o. I Harry taki dziwny... Móg³ siê zamieniæ w tatusia córeczki, nadgorliwego, choæ nie a¿ tak! Troszkê przesadzi³e¶. Jest trochê b³êdów, ale g³ównie w akcji i fabule. Za zybko du¿o siê dzieje, mówiê ci, jakby¶ to rozbudowa³, by³oby fantastycznie. Dajê Tobie Z
avatar
Prefix u¿ytkownikaNieoryginalna  dnia 06.07.2014 08:58
Za szybko, wszystko za szybko, tak to w sumie mo¿na podsumowaæ.

Mia³e¶ bardzo fajny pomys³ na historiê, naprawdê - syn Voldemorta + córka Pottera, dla mnie genialne po³±czenie. Tylko trochê pospieszy³e¶ z akcj± - Lily nagle ucieka z domu, nocuje u kole¿anki, zako****e siê, u¿ywa zaklêcia niewybaczalnego... Stop, kilka razy przerywa³am czytanie, by tylko nad±¿yæ za akcj±. Na dodatek, niestety, zgubi³e¶ opisy - nie mam nawet pojêcia, jak kto wygl±da. Lily ca³uj±ca siê z ledwo poznanym ch³opakiem, jeszcze przymknê oko, ale mówi±ca o ogromnej mi³o¶ci kilka godzin po pierwszym spotkaniu?

Moim zdaniem historia jest raczej na kilka rozdzia³ów, nie wiem, czy zamykanie wszystkiego w jednej miniaturce by³o dobrym pomys³em. Ja chêtnie poczytam jeszcze co¶ Twojego autorstwa, bo w sumie nie mam zarzutów do stylu, a i piszesz ciekawie, pomys³ te¿ mia³e¶ tutaj bardzo fajny. Tylko tak jak ju¿ wcze¶niej pisa³am - pamiêtaj, by nie ¶pieszyæ siê tak z akcj± i skupiæ bardziej na opisach ;)

Powodzenia w dalszym pisaniu.
avatar
Smierciojadek  dnia 06.07.2014 11:39
A mnie siê to niestety nie podoba. Sam pomys³... No mo¿e jeszcze bym go znios³a, bo jest do¶æ oryginalny. Ale sposób opisywania tej historii kompletnie do mnie nie przemawia. Je¶li chcesz osi±gn±æ jaki¶ sensowny poziom, to musisz du¿o æwiczyæ.

Przede wszystkim - i jest to g³ówny b³±d - akcja idzie w takim tempie, ¿e trudno nad tym zapanowaæ. Dziewczyna zrzuca matkê, zdanie pó¼niej jest ju¿ u kole¿anki, z kole¿ank± nie rozmawia, tylko budzi siê nastêpnego dnia, poznaje ch³opaka, kilka godzin pó¼niej wyznaje mi mi³o¶æ, ca³uje go, zostaje u niego na noc, gdzie¶ tam pojawia siê McGonagall - nie, nie, nie!

Styl masz po prostu poprawny. Jest sporo b³êdów, niektóre zdania s± toporne, ale koniec koñców nie wygl±da to a¿ tak ¼le.

Æwicz i mo¿e nastêpnym razem nie bierz siê za miniaturki, tylko spróbuj czego¶ d³u¿szego, ¿eby siê rozpisaæ. ;)
avatar
Prefix u¿ytkownikafuerte  dnia 06.07.2014 12:25
Wed³ug mnie, bardzo du¿o brakuje temu opowiadaniu. Po pierwsze sama Lily jest jaka¶ za bardzo nawiedzona. Rozumiem bunt nastolatki, ale rzucanie zaklêciami w rodziców? W dodatku niewybaczalnymi? To chyba jaka¶ patologia, a nie bunt... W ka¿dym razie, jeszcze jako tako by to wygl±da³o, gdyby¶ skupi³ siê trochê na psychologicznej stronie postaci. Nastolatki s± por±bane, to fakt, ale nic nie bierze siê bez przyczyny, a wyja¶nienie "wkurza mnie wszystko, bo ojciec jest s³awny" ¶rednio do mnie przemawia.

Kolejna sprawa, to w³a¶nie prêdkie budowanie akcji, o czym ju¿ wcze¶niej wspomniano. Przy pisaniu trzeba pewne sprawy przemy¶leæ, u³o¿yæ sobie dok³adnie, co bêdzie dzia³o siê po kolei. A u Ciebie dzieje siê wszystko w³a¶ciwie równocze¶nie, bez ¿adnej zmiany emocji, czegokolwiek. Odnios³am w ogóle wra¿enie, ¿e wszystkie postacie siê na siebie wydzieraj±. Nie ma w ogóle zaakcentowania, ¿e rozmawiaj± ze sob± ró¿ni ludzie, oprócz tego, ¿e wskazujesz, kto co mówi.

Jêzykowo jest faktycznie poprawnie, no i skoro to jest Twoje pierwsze fan fiction, to wiele mo¿na wybaczyæ i wzi±æ na co¶ poprawkê. Natomiast nie ulega w±tpliwo¶ci, ¿e historia nie jest na miniaturkê - albo jest, je¿eli ma siê wprawê w ich pisaniu. Da³o siê to zmie¶ciæ, ale tekst na pewno by³by b. d³ugi. Nastêpnym razem nie spiesz siê tak bardzo, przemy¶l co napisa³e¶, zostaw tekst na kilka godzin, mo¿e nawet dni i dopisuj powoli co¶ nowego, zmieniaj, baw siê tekstem. Na szybko-szybko nigdy nie wychodzi nic dobrego.
avatar
Prefix u¿ytkownikaLilly_Potter  dnia 25.07.2014 11:42
Bardzo mi siê podoba³o przeczyta³am jednym tchem i powiem szczerze by³am zaskoczona histori± mi³osn± Lily i Maæka szkoda, ¿e wszystko ¼le siê skoñczy³o. Masz fajny styl pisania i pomimo tego, ¿e akcja toczy siê szybko lekko siê czyta i co najwa¿niejsze z przyjemno¶ci± :) Za ff daje Tobie Z.
avatar
Prefix u¿ytkownikaFinnigan  dnia 28.07.2014 16:15
Oryginalny pomys³, zw³aszcza co do platonicznego zwi±zku postaci, zbyt szybkie przeskoki akcji, dziwne równie¿ ¿e akurat ch³opaka zes³ano do Azkabanu bez powodu a nie LIly za u¿ycie zaklêcia niewybaczalnego. Co do mojej oceny to maksymalnie Z
avatar
Prefix u¿ytkownikaania potter  dnia 05.08.2014 13:43
Hmm.......Mówisz ¿e to Twój pierwszy Fan Fiction?W koñcu taka kategoria....Jak na pierwsze FF to ca³kiem nie¼le....
Co do oceny Z
avatar
Prefix u¿ytkownikaKrnabrny  dnia 27.06.2015 19:17
Wykonanie ok, mimo dziwacznej i znacznie za szybko prowadzonej akcji czyta³o siê nie¼le. Lepiej by wg mnie by³o gdyby¶ zastosowa³a tutaj przeskoki czasowe - czytelnik móg³by siê pogubiæ, ale chocia¿ jakakolwiek logika by by³a. A tak i czytelnik siê gubi i logiki brak. Zacznijmy wiêc: spotyka ch³opaka, naskakuje na niego, wcze¶niej go ¶ledzi (musia³a lecieæ do¶æ nisko skoro to zauwa¿y³), a ten daje jej kwiaty, a po chwili wyznaj± sobie mi³o¶æ. Zostaje na noc u nieznanego - przez chwilê zastanawia³em siê czy ff nie ma ostrzegaæ przed magicznym czym¶ podobnym do pigu³ki gwa³tu, a Lily nie ma byæ nierozs±dn± ofiar±, ale jednak nie. Oki, zostaje u niego noc, naciska na niego ¿eby siê otworzy³ przed dopiero co poznan± dziewczyn±, a on nie posy³a jej do wszystkich diab³ów. Poza tym Harry jest aurorem - ciekawe jak zamierza namierzaæ czarnoksiê¿ników, skoro w³asnej córki nie potrafi? Poza tym postacie nie najlepiej wykreowane, odnoszê wra¿enie jakby Lily zmienia³a siê co chwilê o 180 stopni. Poza tym z kim oni siê naradzali je¶li chodzi o ¶ledzenie Lily? Je¶li z przyjació³mi to mnie to dziwi, je¶li z synami w sumie tym bardziej, zw³aszcza, ¿e ró¿nica wieku Lily - Albus chyba nie by³a wielka. Sam cruciatus nawet mi pasuje, tylko ten brak odczuæ... M³oda dziewczyna pierwszy raz rzuca zaklêcie niewybaczalne, do tego trzeba okropnej nienawi¶ci, rzuca na swojego ojca i siê udaje, a ty nie raczysz nas jej uczuciami. To okrutne ;( Ogólnie chcia³em tylko wypunktowaæ to co mi nie pasuje - pilnuj logiki, kanoniczno¶ci, æwicz, nie przejmuj siê mn± bo jestem g³upi, masz potencja³, zjedz milky-waya.
avatar
Prefix u¿ytkownikaShanti Black  dnia 27.06.2015 20:40
Trochê mi brakowa³o w tym opowiadaniu. Wed³ug mnie akcja by³a trochê za szybko prowadzona i mo¿na by ztego by³o zrobiæ kilkuczxê¶ciowe opowiadanie, na pewno wysz³oby fajniej i obszerniej ;) Jednak niebanalny pomys³ mnie urzek³, naprawdê, nigdy o czym¶ takim nie czyta³am. Super :>
avatar
Prefix u¿ytkownikaania919  dnia 14.10.2016 14:41
Jak na pierwsze ff ca³kiem nie¼le, pomys³ do¶æ oryginalny i ciekawy. Tylko akcja dzieje siê za szybko. Lilly ledwo pozna³a Maæka i chwilê potem mówi± sobie, ¿e siê kochaj± i od razu wprasza mu siê na noc do domu? Wed³ug mnie to za szybko, ta znajomo¶æ powinna d³u¿ej trwaæ. No i Harry doprowadza do tego, ¿e niewinny cz³owiek trafia do azkabanu... Nie pasuje mi to do Harry'ego.
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Wybitny! Wybitny! 0% [0 g³osów]
Powy¿ej oczekiwañ Powy¿ej oczekiwañ 29% [2 g³osy]
Zadowalaj±cy Zadowalaj±cy 71% [5 g³osów]
Nêdzny Nêdzny 0% [0 g³osów]
Okropny Okropny 0% [0 g³osów]
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.39